|
Blog > Komentarze do wpisu
Szukaj±c wsparcia
Ju¿ przygotowa³am duszuszczypatielnyj obrazek z pe³nym przekonaniem, ¿e to sama czysta prawda, gdy...
...dotar³o do mnie, ¿e kij ma dwa koñce i to wsparcie niekoniecznie musi byæ dobre dla wspieraj±cego. ;( Dodatkowo zauwa¿y³am, ¿e w ostatnim czasie zaczynaj± mnie obsiadaæ miejscowe dziwol±gi i je¶li siê w porê nie opamiêtam, to umar³ w butach- ju¿ po mnie. Zaczê³o siê od gestu wspó³czucia dla Stefana, po czym ten¿e Stefan tak siê zmrowi³, ¿e rozwi±zania ka¿dego swojego problemu szuka³ u nas, co z jednej strony mog³o dowarto¶ciowaæ /proszê, jaka to szlachetna jestem i jak umiem doradziæ i pomóc!/, ale z drugiej by³o mocno irytuj±ce, bo ka¿da natarczywo¶æ z czasem daje siê we znaki. W koñcu Stefan przebra³ miarê i go pogoni³am. Najpierw przyszed³ "po¿yczyæ" 20 z³ i nawet nie czeka³ na uzgodnienie terminu zwrotu, tylko z rozbrajaj±cym u¶miechem stwierdzi³, ¿e KIEDY¦ odpracuje, co nie dawa³o wielkich z³udzeñ na czas najbli¿szy. Machnê³am rêk±, uznaj±c, ¿e lepiej ew. straciæ dwie dychy i siê od dziada odczepiæ ni¿ ca³y czas s³u¿yæ za kasê zapomogowo-po¿yczkow±! Ale nie ze Stefanem te numery! Za parê dni przyszed³ po dychê. Grzecznie mu przypomnia³am, ¿e jeszcze nie by³o zwrotu poprzedniej gotówki, na co odpowiedzia³ beztrosko:- Ja pamiêtam! Ja pamiêtam! To to bêdzie razem!- Normalnie mnie zamurowa³o. Da³am mu jeszcze tê dychê i zapowiedzia³am, ¿eby nie wa¿y³ siê po raz kolejny przychodziæ, bo nic nie dostanie! I bêdê ju¿ konsekwentna! Druga by³a kobitka- zabiedzona i wychudzona, zna³am j± z widzenia. Nadzia³am siê na ni±, gdy wychodzi³am ze sklepu z porannymi zakupami. - Pani da parê groszy! Od dwóch dni nic nie jad³am! A¿ mi s³abo z g³odu!- Kompletnie mnie zaskoczy³a i zachowa³am siê jak dziecko, bo zamiast siê cofn±æ do sklepu i kupiæ jej bu³kê, da³am jej dwa z³ote. Z³a by³am na siebie, ¿e tak mnie refleks zawiód³, bo ten g³ód wcale nie musia³ byæ prawdziwy i mog³o siê okazaæ, ¿e bardziej siê jej piæ chce ni¿ je¶æ. Zreszt± nasza Opieka Spo³eczna dzia³a ca³kiem sprawnie i w gruncie rzeczy nie powinnam by³a jej tych pieniêdzy dawaæ. M±drzejsza siê okaza³am ju¿ nastêpnego dnia, gdy sytuacja siê powtórzy³a. Krótko powiedzia³am "NIE!" i posz³am dalej. Nastêpna, która co jaki¶ czas mnie zaczepia o pieni±dze i nie zniechêca siê odmowami, jest kobiet± intelektualnie sprawn± inaczej. Ta ma skromne oczekiwania, bo z regu³y pyta, czy mam 10 albo 20 groszy. Nigdy jej nie wspieram i nie dyskutujê, bo zosta³am uprzedzona, ¿e jak siê trafi na jej z³y dzieñ, to mo¿e cz³owieka na ¶rodku ulicy zbluzgaæ od góry do do³u, wiêc lepiej udawaæ, ¿e siê jej nie widzi. Ma³o przyjemne lekcje. Je¶li idziesz obojêtnie, ¼le ci, bo mo¿e ta pomoc by³a potrzebna- je¶li jej udzielisz a przypadkiem dostrze¿esz taki chytry b³ysk oka, te¿ ci ¼le, bo czujesz siê wykorzystana, oszukana i o¶mieszona... I tak ¼le, i tak niedobrze! ;( niedziela, 12 lutego 2012, awuba
Komentarze
nicka1
2012/02/12 16:07:51
awuba, masz racjê. Ja nie dajê pieniêdzy. Gdy mialam dwadzie¶cia kilka lat to nabralam siê na pijakow i od tej pory ¿adnych pijakow i innych ¿ebrakow. A od kiedy jestem bardziej asertywna i nie slu¿ê znajomym za "pogotowie ratunkowe", co przechodzilo w regu³ê i zasadê, to mam wiêcej czasu i sily dla siebie i domu :)
2012/02/12 16:25:15
Nigdy nie daje pieniêdzy, zwykle kupujê jedzenie. Choæ uczciwie mówi±c ostatnio nie mia³am okazji kupowaæ, bo nagabuj± mnie co najwy¿ej rumuñscy Cyganie w tramwaju, a nich ju¿ dawno siê uodporni³am.
Pamiêtam, ¿e kiedy¶ pod moim osiedlowym sklepem o wsparcie prosi³a pani, która twierdzi³a, ¿e niedowidzi i jest po operacji oczu. Wygl±da³a poczciwie, wiec jej parê razy co¶ kupi³am. A potem zobaczy³am ja kiedy¶ chyba z synem, a syn je¼dzi³ samochodem lepszym od mojego. Od tamtego czasu ju¿ jej nie pomaga³am. Kiedy¶ wychodzi³am ze sklepu i w torbie plastikowej mia³am udka kurczaka (by³o to w czasach, gdy jeszcze jad³am miêso). Ola³am pani±, a ona za mn±: choæ jedno udko by mi pani da³a. Zarêczam Wam, ¿e trzeba by³o mieæ sokoli wzrok, ¿eby wypatrzeæ te udka:))) Pod Realem na Pradze od kilku lat pewna m³oda matka zbiera na jedzenie dla niemowlêcia - nie wiem, czy tego samego:))) 2012/02/12 18:21:45
U nas siê mówi, ¿e jak masz miêkkie serce, musisz mieæ twardê d....! I odwrotnie!
Te¿ mieli¶my znajomego, który ci±gle pamiêta³ o drobnych po¿yczonych kwotach, tylko nie pamiêta³ o oddaniu. Jakie by³o zdziwienie jego ¿ony, gdy to Ona przysz³a po drobn± po¿yczkê, ¿e nic nie dostanie, a najlepiej niech siê zg³osi do mê¿a! 2012/02/12 18:52:39
od pierwszego wejrzenia zdarza sie czasami milosc, ale na pewno trzeba wyznaczyc granice...wiem, ze ciezko, ze zal, ze...no ale niestety rzeczywistosc nie zna tych okreslen
2012/02/12 19:21:29
Nicka1:
Prawdopodobnie ka¿da z nas mia³a jakie¶ niemi³e do¶wiadczenie w tej materii. My¶lê, ¿e najwiêkszym problemem jest pozbyæ siê z w³asnej g³owy w±tpliwo¶ci, ¿e trzeba, ¿e siê powinno... Trzeba uwierzyæ w to w³asne "nie" i stosowaæ je z przekonaniem. Ilenka50: Wydawa³o mi siê, ¿e ju¿ jestem uodporniona na wszelkie tego typu sytuacje a przecie¿ znowu pozwoli³am sobie na wpadkê. Muszê trenowaæ konsekwencjê. 2012/02/12 19:26:52
Fusilla:
Znam to powiedzonko. U nas te¿ tak mówi±! :)) A historyjka z ¿on± po¿yczaj±cego przezabawna. W³a¶ciwie zebra³a nie za swoje winy. ;)) Ale ca³kowicie rozumiem, ¿e w którym¶ momencie koñczy siê cierpliwo¶æ. I tak wykazali¶cie jej ogromnie du¿o! Marga77: No w³a¶nie! 2012/02/12 23:28:27
Moj ciagly dylemat. Jaka pomoc jest pomoca dla mnie ( uzdrawiaczka swiata) a szkoda dla tego kto otrzymuje pomoc? Kiedy mozna osobe potrzebuajac ominac, kiedy mozna cos dobrego zrobic. Pamietam jako mloda dziewczyna regularnie dokarmialam sasiadow w sile wieku, ktorzy nie mieli motywacji do pracy. Sasiedzi sa teraz na skraju eksmisji. Wtedy wydawalo mi sie ze robie dobrze, teraz widze ze wspieralam niezaradnosc. Najlepiej byloby wspierac organizacje charytatywne, ktore wiedza jak pomagac, i maja fachowcow - przynajmniej tutaj w USA. Przedstawiciele tych organizacji mowia aby pieniedzy nie dawac, natomiast kupic jedzenie, bilet i dac adres instutucji ktora pomaga. Organizacje takie drukuja wizytowki z adresami. Trudna sprawa bardzo!
2012/02/13 08:18:10
Ja raczej nie pomagam. Mo¿e mam taki wyraz twarzy, ¿e te¿ i czêsto siê po mnie o pomoc nie zwracaj±. Czasami wrzucam, jak kto¶ co¶ robi fajnie, np. gra, bo przynajmniej jest to co¶ aktywnego... Pamiêtam kiedy¶ d³ugi czas spêdzony na dworcu w Katowicach, kiedy co jaki¶ czas podchodzi³ ten sam kole¶ mówi±c, ¿e za chwilê ma poci±g, brakuje mu do biletu i... za czas jaki¶ znowu i znowu... Ale pamiêtam te¿ rozczulaj±cy moment, kiedy podszed³ do mnie pan i zacz±³: "Szefuniu, w³a¶nie wypu¶cili mnie z aresztu, chcemy to z koleg± oblaæ, ale nie ma za co...". I pokaza³ dokument o zwolnieniu z dat± dzisiejsz±. Da³em pi±taka, ale kaza³em wypiæ swoje zdrowie :)
Liczy siê chwyt marketingowy. OPL 2012/02/13 19:18:33
Robin153:
Pewnie organizacje charytatywne znaj± siê na rzeczy. W Polsce te¿ dzia³aj±, ale daleko nam jeszcze w tej materii do Stanów, nie mówi±c o tym, ¿e chyba nie do koñca tym organizacjom ufamy- ot, taki nasz krajowy kolejny stereotyp. :( OPL: Przypomnia³e¶ mi zabawne scenki z ulicy. Masz racjê. Na lito¶æ ju¿ trudno kogo¶ z³apaæ, na dobry ¿art jeszcze mo¿na- choæby przez zaskoczenie. ;) |
|